Moje życie – jestem zwyczajną ,
naturalną , cichą nastolatką , która nie lubi się wychylać ,
czy jak kol wiek wyróżniać , zazwyczaj siedziałam cicho . Nigdy
nie pakowałam się w kłopoty , nigdy niec paliłam , ćpałam czy
piłam alkohol. Było mi z tym dobrze , że nie jestem taka jak
pozostałe dziewczyny w moim wieku , które chodzą na imprezy czy
puszczają się na prawo i lewo. Po prostu byłam sobą , wesołą ,
spokojną 18-letnią Mery. Dziewczyną o szczupłej , ale krągłej
figurze , prostych kasztanowych włosach i zielonych, wielkich
oczach. Nie przeszkadzały mi piegi na policzkach czy lekko spiczaste
biodra. Nigdy nie narzekałam na swoje ciało czy wygląd. Nie
przeszkadzało mi również to , że żadni chłopcy się mną nie
interesowali no chyba , że wtedy gdy chcieli ściągnąć na
sprawdzianie w szkole. Tak , uczę się dobrze , w każdej klasie
miałam świadectwo z paskiem. Mieszkam z mamą w cichym miasteczku w
Austrii , mojego taty nie widziałam nigdy na oczy, podobno zostawił
nas gdy tylko się urodziłam, cały czas mam mu to za złe. Przyznam
się szczerze , że chciałam coś zmienić w swoim życiu , ale
nigdy nie odważyłam się wcielić swoich planów w rzeczywistość.
Moją pasją jest taniec , kocham to robić , zaczęłam tańczyć od
7 roku życia, i robię to do teraz.
Wszystko zaczęło się zmieniać kiedy
moja mama coraz częściej spotykała się z tym kolesiem , nie
poświęcała mi już tak samo, dużo czasu. Byłam wypychana na
drugi plan jej życia. I stało się, ten typ oświadczył się jej i
muszę przeprowadzić się z nimi do Londynu. Zacząć wszystko od
nowa w nowej szkole. Może nie będzie aż tak źle...
super <3 nieźle się zaczyna :*
OdpowiedzUsuń